czwartek, 2 sierpnia 2018

Sezon żeglarski 2018 
Tobias rozpoczął nowy sezon rejsem armatorskim wokół Bornholmu :)
Płynęła zgrana ekipa, a naszym kapitanem był Łukasz Zaleszczuk
Wiatru, ani słońca nam nie brakowało, na powrót trochę przysztormiło.
Krótki pobyt w Rene i Alinge – tylko na śniadanko.
I na dłużej w Hammerhavn.
Przyjemnie było ponownie wdrapać się na górę zamkową, zrobić wypad do latarni na Hammer Ode, zajrzeć do kamieniołomów i nad jezioro.
Christianso powitało nas deszczem, armaty ociekały wodą, a kaczki Edredony były jeszcze w barwach godowych.
Gudjem i Svaneke jak zwykle urokliwe –
małe uliczki, domki, wiatraki, huta szkła, fabryka karmelków i skały nad brzegiem morza...
Żal było wracać, jeszcze by się gdzieś popłynęło...za krótko!


Nareszcie w morzu :)
Czas postawić żagle!
Hammerhavn
Hammershus
Płyńmy dalej...
W Gudjem
Deszczowe Christianso
W oddali kaczki Edredony
Kapitańskie wskazówki
Kierunek Svaneke!
Z wędrówki po skałach w Svaneke
Huta szkła
Załoga uwieczniona :)
Czas wracać do Polski
Markowi..

















wtorek, 31 lipca 2018

Zwykle po fotkach wiosennych dawaliśmy zdjęcia z remontu, więc żeby tradycji stało się zadość, wrzucam kilka i parę słów też :)

W tym roku na pierwszym planie był ogląd silnika, czyszczenie i porządki w maszynowni.
Silnik trzeba było wyjąć i zabrać się solidnie do roboty. 

 
 








 

W zęzie maszynowej wykopaliska archeologiczne, tyle że w środowisku starego smaru.  A ile tam eksponatów zapomnianych było! Niejeden mechanik znalazłby tam swój ulubiony klucz nasadowy, czy oczkowy.
Przy okazji i silnik skorzystał z prysznica, a i niektóre części nasz naczelny mechanik wymienił. 

 




 Tobias zyskał również nową ścianę na rufie, to przy okazji wycięcia rewizji na podgląd wału, by obsługa była łatwiejsza.
   
A! I jeszcze wyczyszczone i odmalowane  ładownie pod podłogą.

 







 





 Oczywiście oprócz tego jak zwykle szlifowanie i  malowanie burt i pokładu, konserwacja elementów drewnianych kokpitu.
 



Było co robić - jak to na jachcie, ale za to teraz przyjemnie pływać :)



 

środa, 27 grudnia 2017

Magicznych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie 
  oraz wielu nowych wyzwań w nadchodzącym sezonie żeglarskim
            życzy załoga Tobiasa :)
 
 rys. Agata Kopydłowska

poniedziałek, 30 października 2017

Z dziennika pokładowego - zakończenie sezonu 2017

TOBIAS już wyciągnięty na ląd, zasłużenie odpoczywa po pracowitym sezonie, czas na małe podsumowanie tego, gdzie dopłynęliśmy w mijającym roku. Udało się zrealizować większość zaplanowanych rejsów, z powodów pogodowych trzeba było zmodyfikować niektóre trasy, ale "żeglarska to rzecz" przecież. Najważniejsze, że szczęśliwie dotarliśmy do domu.

Tobias rozpoczął sezon majówką na Bornholmie, a zakończył październikowym rejsem pośród wysp Wolin, Uznam i Rugia. W ciągu pięciu i pół miesiąca przepłynął ponad 3700 mil morskich odwiedzając kilkadziesiąt portów i przystani w Niemczech, Danii, Szwecji, Finlandii, Estonii i na Łotwie. Cumowaliśmy w dobrze nam znanych miejscach, jak Kopenhaga czy mariny Bornholmu, ale również zapuściliśmy się tam, gdzie dotychczas TOBIAS nie pływał - do Sztokholmu, na Archipelag Alandzki, do Helsinek, Tallina i Rygi. A na deser, we wspomnianym październikowym rejsie, przepłynęliśmy niemiecką rzeką Pianą (Peene) od Peenemunde, przez Wolgast aż na Zalew Szczeciński, którym powróciliśmy do Polski. 

Warto było. Średniowieczny festiwal w Visby, jak zawsze smaczne wędzone ryby i piwo na Bornholmie, zaułki Kopenhagi i Sztokholmu, urzekające starówki Tallina i Rygi pozostaną długo w pamięci i już kuszą, by je kiedyś znów odwiedzić. Czy już w przyszłym roku?

Zobaczymy...